Działam, działam tylko z pisaniem postów kiepsko. Jak w tytule... średnio raz na miesiąc.
Ostatnimi czasy robię wszystkiego po trochu.
Na dowód foty poniżej.
Ja przy robocie ;)
Kartka napaćkana tuszami plus embossing tłoczony i gorący, chmurka z maszyny.
Rozgrzewająca herbata z mieszanką przypraw własnej produkcji.
Coś dla osób lubiących cynamon, kardamon, imbir...
coś w stylu przyprawy do pierników, no może bardziej ostre.
Inspiracja kulinarna Dorota z LW ;)
Masala tea
Mmmm.....wszystko piękne :) Ale herbatką mnie zaskoczyłaś :) Chętnie bym spróbowała, bo uwielbiam te wszystkie przyprawy :D
OdpowiedzUsuńO wow, jaki wysyp różności - a ten obraz cudowny, robi wrażenie! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie ciepłe słowa na blogu :)
Karteczka równie rozgrzewająca co herbatka (ciekawa jestem jej smaku..)
OdpowiedzUsuńA tryptyk wygląda rewelacyjnie!!!
Dzięki za miły komentarz :*
Też mam sentyment do takich wojskowych odcieni- widzę je co dzień na swoim TŻ-cie ;)
Buźka!
No, no niezłe dzieło! Kartka super!
OdpowiedzUsuńkartka super
OdpowiedzUsuńja herbaty nie pijam z dodatkami za to do kawy czasami dodaję takiej specjalnej przyprawy Kamisa też super pachnie i smakuje ;)
tryptyk jest po prostu rewelacyjny !!!
pozdrawiam !!!
Wspaniały obraz, jest bardzo piękny.
OdpowiedzUsuń