wtorek, 21 lutego 2012

Zmalowałam...

Miło mi, że zaglądacie na mojego bloga i zostawiacie komentarze.
Do Trójmiejszczanek... może jakieś spotkanie?? Jeszcze nie wiem gdzie i kiedy, ale można zacząć coś planować ;) Miło jest jak do stołu z przydasiami siada grupka kobiet zakręcona w tym samym temacie ;)

Teraz będą foty :D czyli płodozmian trwa.
Namalowane na podobraziach bawełnianych farbami akrylowymi pokryte werniksem. Wypukłości za sprawą gesso i gazy.
 Łączka tryptyk 90x40

 Maki tryptyk 90x70
 Maziajka hmm coś jak 4 pory roku 40x60

Afrykańskie jak to stwierdziła Monia 2 szt. 60x70 i duuużo wypukłości.


Mam nadzieję, że ktoś wytrwał do końca ;)
Miłego dnia.
PS .... a wkrótce papierowo i była sobie koszulka mojego męża.

8 komentarzy:

  1. Piękne maki! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Spotkanie jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, super! Piękności tutaj prezentujesz, chylę czoła przed talentem... :)
    Ja spotkanie też poproszę, na chwilę wyrwę się ze świata butli i pieluch :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuuper! Szczególnie ta maziajka ;) taka trochę abstrakcyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. makami jestem zachwycona Aniu
    jestem pełna podziwu dla takich zdolności
    pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. o rany, jak niesamowicie ładnie malujesz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Maki - cudo!!!
    Pięknie malujesz:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)