Do Trójmiejszczanek... może jakieś spotkanie?? Jeszcze nie wiem gdzie i kiedy, ale można zacząć coś planować ;) Miło jest jak do stołu z przydasiami siada grupka kobiet zakręcona w tym samym temacie ;)
Teraz będą foty :D czyli płodozmian trwa.
Namalowane na podobraziach bawełnianych farbami akrylowymi pokryte werniksem. Wypukłości za sprawą gesso i gazy.
Łączka tryptyk 90x40
Maki tryptyk 90x70
Maziajka hmm coś jak 4 pory roku 40x60
Afrykańskie jak to stwierdziła Monia 2 szt. 60x70 i duuużo wypukłości.
Mam nadzieję, że ktoś wytrwał do końca ;)
Miłego dnia.PS .... a wkrótce papierowo i była sobie koszulka mojego męża.
Piękne maki! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Spotkanie jak najbardziej!
OdpowiedzUsuńWow, super! Piękności tutaj prezentujesz, chylę czoła przed talentem... :)
OdpowiedzUsuńJa spotkanie też poproszę, na chwilę wyrwę się ze świata butli i pieluch :p
Suuuper! Szczególnie ta maziajka ;) taka trochę abstrakcyjna :)
OdpowiedzUsuńfantastyczne są te maki!
OdpowiedzUsuńmakami jestem zachwycona Aniu
OdpowiedzUsuńjestem pełna podziwu dla takich zdolności
pozdrawiam !!!
o rany, jak niesamowicie ładnie malujesz!
OdpowiedzUsuńDziękuję :*
OdpowiedzUsuńMaki - cudo!!!
OdpowiedzUsuńPięknie malujesz:)