Dzieje się, a właściwie to ja dzieję ;) W wolnych chwilach ogniwo, po ogniwku i wyszło mi takie coś do zaplatania na szyję. Pomysł z Diany Extra. Na wieszaku może nie wygląda to zbyt efektownie. Pstryknę kolejną fotkę jak już wreszcie zrobi się cieplej i wyskoczę z grubej kurtki, wtedy będzie widać w całej okazałości mój "łańcuch"


To frotki???:) Jeśli tak to jak Ty to zrobiłaś przyznaj się!:D Super efekt i czekam na zdjęcie na Tobie!:):*
OdpowiedzUsuńNiee to nie frotki;) To są dziane na drutach "paseczki" potem zszyte i połączone jak łańcuch.
OdpowiedzUsuńAle super ten szal wygląda! Przyznam, że jeszcze nigdy takiego nie widziałam :D
OdpowiedzUsuńŚliczny szal :) A efekt niesamowity. Podziwiam cierpliwość w dzierganiu i czekam na fotki na Tobie :)
OdpowiedzUsuń