piątek, 25 marca 2011

Dzieje się...

Dzieje się, a właściwie to ja dzieję ;) W wolnych chwilach ogniwo, po ogniwku i wyszło mi takie coś do zaplatania na szyję. Pomysł z Diany Extra. Na wieszaku może nie wygląda to zbyt efektownie. Pstryknę kolejną fotkę jak już wreszcie zrobi się cieplej i wyskoczę z grubej kurtki, wtedy będzie widać w całej okazałości mój "łańcuch"

4 komentarze:

  1. To frotki???:) Jeśli tak to jak Ty to zrobiłaś przyznaj się!:D Super efekt i czekam na zdjęcie na Tobie!:):*

    OdpowiedzUsuń
  2. Niee to nie frotki;) To są dziane na drutach "paseczki" potem zszyte i połączone jak łańcuch.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super ten szal wygląda! Przyznam, że jeszcze nigdy takiego nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny szal :) A efekt niesamowity. Podziwiam cierpliwość w dzierganiu i czekam na fotki na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)