środa, 6 listopada 2013

Po przerwie... klejenia ciąg dalszy.

Od chwili, gdy jest z nami Antoś wszystko robię na raty ;)
Jego słodki uśmieszek i wesołe oczy ehhh... zapomina się o całym świecie. 
Wieczorami mam chwile na pracę z papierem, chociaż ostatnio śmigałam na maszynie.
Stół zastawiony papierami, stemplami, taśmami, mediami, nawet BS i wykrojniki się mieszczą.
Pewnie jak Tosiek zacznie chodzić "papierzenie" chwilowo pójdzie w odstawkę. 
Miałby niezły ubaw buszując w moich przydasiach.
Tymczasem korzystam i wieczorami kartkuję :)
Czasami uda się kleić pół, a nawet jedną kartkę ;)


1 komentarz:

Dziękuję :)