wtorek, 19 lutego 2013

Sutaszuję

Jestem nieskromnie zadowolona.
Może nie są równiutkie i idealne, ale jak na pierwszy raz... ujdzie ;) 
Ciągle walczę ze sznurkiem, żeby układał się tak jak ja chcę. 

Części kupione w   kadoro

2 komentarze:

  1. Wspaniałe! Dla mnie to czarna magia a taka bizuteria za każdym razem mnie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na pierwszy raz są świetne! Nie znam się na tej technice, ale kolczyki mi się podobają:) Z pewnością, jeszcze kilka prób i dojdziesz do wprawy:)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w sutaszowaniu:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)