W międzyczasie plączę bransoletki, wciągająca sprawa.
Naszyjnik z korali ceramicznych dla Moni.
Tak spędziliśmy wczorajszy Dzień Chłopaka z moimi chłopakami. Udało nam się w ostatniej chwili kupić bilety na mecz Lotos Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów. Mecz i atmosfera... niesamowite.
W ostatnim czasie w kuchni powstało ciasto marchewkowe, ciasto drożdżowe ze śliwkami, chlebek bananowy, szarlotka, kruche ciasteczka, z przetworów na zimę sok z malin, sok z winogron, sok z czarnego bzu (zwany przez nas bździlem ;) )
PS. Dziękuję za odwiedziny.
Zmykam pobuszować po waszych blogach ;)
Kobieto - kiedy Ty masz na to czas - może zamieszkam w Twojej kuchni? - piszesz o takich smakowitościach! Bransoletka rewelacyjna!!!
OdpowiedzUsuńoooo to pierwsze biżu - piękności! myslałam, ze to może taka obróżka :)moj styl!
OdpowiedzUsuńkochana, pieczesz, wypiekasz, a gdzie są fotki tych cudowności?? :P nie podzielisz się ze światem :>
Zapraszam do mojej kuchni :)podzielę się ... kaloriami hahaha
OdpowiedzUsuńMartuś hmm często jest tak, że nie zdążę zrobić fotek ;) smakołyki znikają.
Wkrótce nowe bransolety.
śliczna bransoletka! widzę, że w Twojej kuchni dużo się dzieje :)
OdpowiedzUsuń