Ten rok obfitował w śluby, a raczej miesiąc. W sierpniu były trzy śluby, w tym dwa jednego dnia ;)
Fizycznie daliśmy radę być na dwóch. Zabawa do białego rana, miłe towarzystwo, pyszne jedzenie.Nawet jak sobie przypomnę, to już mnie nogi bolą od tańców.
Zamiast kwiatów wymyśliłam bukiecik czekoladowy dla Państwa Młodych.
PS. Zapomniałam dodać, że nasz Dominik niósł poduszeczki z obrączkami na ślubie swojej chrzestnej. Dał sobie chłopak świetnie radę.
Po tych dwóch weselach stwierdził, że ".... nie wiedział, że wesela są takie smaczne" hahahh wiadomo łasuch.
OO..pomysł świetny,mam takie samo gniazdo,to sciągę sobie pomysł za pozwoleniem
OdpowiedzUsuńŚciągaj śmiało:)
OdpowiedzUsuńZawsze coś oryginalniejszego niż kwiaty, no i nadaje się na różne okazje.
ale fajny i dosłownie słodki bukiecik! świetny pomysł Aniu ;*
OdpowiedzUsuńW końcu do Ciebie trafiłam:*
OdpowiedzUsuńAniu pomysł kapitalny :) A wykonanie cudne :*
OdpowiedzUsuńA, że Dominik się spisał - jasna sprawa w końcu to fantastyczny chłopak :):)
Śliczny jest ten słodki i pyszniutki bukiecik:)
OdpowiedzUsuńAniu, jakie cudne gniazdko!!! Aż ślina cieknie... :) A tak w ogóle, to świetnie pasuje jako prezent dla nowożeńców - gniazdo kojarzy się z potomstwem ale i swoim własnym M... :)
OdpowiedzUsuńAle super bukiet! Rewelacja!
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam bardzo za miłe słowa.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam... słodko :)